Liczenie kalorii

Liczenie kalorii ze zdjęcia posiłku - czy działa?

AI rozpoznaje danie, szacuje porcję i w kilka sekund podaje kalorie. Zobacz, z czym radzi sobie świetnie, gdzie się gubi i jak jej pomóc.

Liczenie kalorii ze zdjęcia posiłku - jak działa i kiedy wynik jest trafny

Liczenie kalorii ze zdjęcia posiłku działa - i to lepiej, niż wiele osób zakłada. AI rozpoznaje danie i jego składniki, szacuje porcję i w kilka sekund podaje kalorie, białko, węglowodany i tłuszcze. To nie jest pomiar co do kalorii, tylko rozsądne oszacowanie. Najczęściej myli się tam, gdzie mylą się też ludzie: przy oleju, sosach i dodatkach, których nie widać na talerzu.

Dobra wiadomość jest taka, że większość tych pomyłek wyłapiesz w kilka sekund. Poniżej znajdziesz, jak to działa od kuchni, z czym AI radzi sobie świetnie, gdzie się gubi i jak zrobić zdjęcie, żeby wynik był jak najbliżej prawdy.

Jak działa liczenie kalorii ze zdjęcia?

Patrzysz na talerz i od razu wiesz, że to schabowy z ziemniakami i mizerią. AI robi w zasadzie to samo, tylko w trzech krokach:

  1. Rozpoznaje danie i składniki - nie tylko „obiad”, ale kotlet w panierce, ziemniaki i ogórki w śmietanie.
  2. Szacuje wielkość porcji - tak jak Ty oceniasz na oko, czy to mała porcja, czy solidny talerz.
  3. Przelicza porcję na wartości odżywcze - kalorie i makroskładniki dla każdego składnika, a potem sumę dla całego posiłku.

Cała ta robota dzieje się w tle, a Ty dostajesz gotowy wpis do dziennika. Jeśli coś się nie zgadza, poprawiasz wynik, zamiast wpisywać wszystko od zera.

Z czym AI radzi sobie najlepiej?

Najłatwiejsze są posiłki, w których widać, co jest na talerzu. Im mniej rzeczy schowanych pod spodem, tym trafniejszy wynik.

  • Klasyczny obiad na talerzu - mięso, ziemniaki albo kasza, surówka. Każdy element widać osobno.
  • Kanapki i tosty - zwłaszcza otwarte albo przekrojone.
  • Owsianka, jogurt z owocami, sałatki - o ile sos nie zalewa wszystkiego.
  • Rzeczy, które da się policzyć - pierogi, naleśniki, jajka, kromki chleba, owoce.
  • Polskie klasyki - pierogi, schabowy czy żurek to dla EatSee chleb powszedni.

Czego nie widać na zdjęciu?

Aparat widzi to, co na wierzchu. Nie zajrzy do patelni, na której smażył się kotlet, ani do środka zapiekanki. Właśnie tam chowają się kalorie, które najczęściej umykają:

Ukryty dodatek Ile może dodać
Łyżka oleju do smażenia (ok. 10 g) ok. 90 kcal
Łyżka masła (ok. 15 g) ok. 110 kcal
Łyżka majonezu (ok. 15 g) ok. 100 kcal
Plaster żółtego sera (ok. 15-20 g) ok. 55-75 kcal
Garść orzechów (ok. 30 g) ok. 180-200 kcal
Łyżeczka cukru do kawy (ok. 5 g) ok. 20 kcal

Do tego dochodzą rzeczy, które na zdjęciu wyglądają prawie tak samo, a różnią się kalorycznością: jogurt naturalny i grecki, mleko 0,5% i 3,2%, kawa z mlekiem i kawa z syropem, ser light i zwykły.

Porcje w restauracji też potrafią zaskoczyć. Talerz makaronu w knajpie często jest większy niż ten w domu, a kucharz rzadko żałuje oliwy.

Jak zrobić zdjęcie, żeby wynik był trafny?

Kilka prostych nawyków robi naprawdę dużą różnicę:

  1. Fotografuj z góry albo lekko z ukosa - tak, żeby cały talerz był w kadrze.
  2. Zadbaj o światło - przy oknie wychodzi lepiej niż pod żółtą lampą w kuchni. Bez mocnych cieni i bez flesza odbijającego się od sosu.
  3. Nie zasłaniaj jedzenia - sztućce, serwetka czy ręka nie powinny leżeć na tym, co ma zostać policzone.
  4. Przy daniach „warstwowych” pokaż przekrój - lasagne, burger, zapiekanka czy wrap mają najważniejsze składniki w środku.
  5. Zupę fotografuj z całą miską - wtedy widać, czy to mała miseczka, czy solidny talerz głęboki.
  6. Zrób zdjęcie przed pierwszym kęsem - wiemy, że pachnie, ale pięć sekund wytrzymasz.

Jak poprawić wynik jednym zdaniem?

Tu jest cała magia. Zamiast kombinować z ustawieniami, dopisujesz to, czego aparat nie mógł zobaczyć. W EatSee wynik analizy doprecyzujesz jednym zdaniem albo zmianą porcji, np.:

  • „smażone na łyżce masła”,
  • „bez sosu” albo „sos osobno, dwie łyżki”,
  • „pół porcji ziemniaków”,
  • „4 pierogi, nie 6”,
  • „kawa z mlekiem owsianym, bez cukru”.

Takie jedno zdanie potrafi zmienić wynik nawet o kilkaset kalorii - w obie strony. Jeśli gotujesz zwykle w ten sam sposób, np. smażysz na tej samej ilości oleju, po kilku dniach dopisywanie wchodzi w krew.

Czy oszacowanie ze zdjęcia wystarczy na redukcji?

Dla większości osób - tak. Na redukcji czy na masie liczy się kierunek: czy przez kilka tygodni jesz mniej więcej tyle, ile zakłada Twój cel. Jeden posiłek oszacowany o 50 kcal za nisko albo za wysoko nic nie zmienia, jeśli w skali tygodnia wszystko się zgadza.

Zresztą nawet ważenie wszystkiego co do grama nie daje idealnej dokładności. Wartości na etykietach mają dopuszczalne odchylenia, a dwa jabłka z tej samej siatki różnią się wagą i słodyczą. Dlatego zamiast gonić za perfekcją, obserwuj trend.

Jeśli przez 2-3 tygodnie waga stoi w miejscu, chociaż w dzienniku wychodzi deficyt kaloryczny, przejrzyj wpisy pod kątem tłuszczu do smażenia, napojów i podjadania. To najczęstsi winowajcy. Przy okazji sprawdź też, czy dobrze masz ustawiony cel kaloryczny.

I jeszcze jedno: liczba kalorii to informacja, a nie ocena. Pizza ze znajomymi też ląduje w dzienniku - i dobrze, bo wtedy wiesz, na czym stoisz.

Zdjęcie, głos czy kod kreskowy - co kiedy wybrać?

Zdjęcie to nie jedyny sposób. Każda metoda ma swoje ulubione sytuacje:

Sytuacja Najwygodniej
Obiad na talerzu, sałatka, kanapki zdjęcie
Posiłek już zjedzony albo jedzony w biegu głos albo jedno zdanie
Produkt z opakowania: jogurt, baton, płatki kod kreskowy
Danie, które jesz regularnie ulubione, jednym tapnięciem

Jeśli chcesz wypróbować pozostałe metody, zajrzyj do poradników, jak dodać posiłek głosem i jak zeskanować kod kreskowy produktu. W EatSee wszystkie wpisy lądują w jednym dzienniku, razem z wodą, wagą i krokami - a jak działa sam licznik kalorii ze zdjęcia, zobaczysz na jego stronie.

Najczęstsze pytania

Czy liczenie kalorii ze zdjęcia jest dokładne?
To oszacowanie, a nie pomiar. Najlepiej wychodzi przy daniach, w których widać składniki, a najczęściej umykają tłuszcz do smażenia, sosy i dodatki schowane w środku. Dopisz je jednym zdaniem, a wynik będzie dużo bliższy prawdy.
Czy AI rozpozna polskie dania?
W EatSee tak - aplikacja powstała z myślą o polskiej kuchni, więc pierogi, schabowy czy żurek nie są dla niej egzotyką. Jeśli danie jest nietypowe, dopisz jednym zdaniem, co to jest.
Czy muszę ważyć jedzenie, jeśli robię zdjęcia?
Nie musisz. Zdjęcie wystarczy do codziennego liczenia kalorii. Raz na jakiś czas warto jednak zważyć porcję, którą często jesz, np. makaron albo ryż - wtedy łatwiej ocenisz, czy wynik ma sens.
Jak sfotografować zupę albo sałatkę z sosem?
Zupę fotografuj razem z całą miską, żeby było widać jej wielkość, i dopisz, czy była zabielana śmietaną. Przy sałatce najlepiej podać sos osobno albo dopisać, ile łyżek sosu dodajesz.
Co zrobić, gdy posiłek jest już zjedzony i nie ma zdjęcia?
Dodaj go głosem albo jednym zdaniem, np. „dwie kanapki z szynką i kawa z mlekiem”. Najważniejsze, żeby trafił do dziennika - nawet bez zdjęcia.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza ani dietetyka. Tekst przygotowała redakcja EatSee. Zasady redakcji.